Tutturu wywiad-organ

From Transmission
Jump to: navigation, search

Contents

do naszego dołącz chóru i zaśpiewaj - Tutturu!

wywiad ze Szczymem, uczestnikiem i pomysłodawcą projektu (bóg Halina)

Zacznijmy o początku - skąd właściwie potrzeba stworzenia czegoś takiego jak Tutturu?

Potrzeba powstała z chwili ...a raczej z chwil, tych wszystkich jakie się traci na publikacje mediów. Publikację niejednorazową, cykliczną, kiedy usiłujesz coś opublikować np. co drugi dzień, albo co tydzień, i za każdym razem musisz się użerać z kompresją, z uploadem, z opisem tych mediów, ze stworzeniem kilku wersji i z pokazaniem tego na stronie. Oczywiście mam namyśli sytuację, kiedy chcesz to zrobić poza dużymi, scentralizowanymi serwerami.

A propos - właściwie co jest złego w You Tube, Myspace?

Co jest złego? Ponieważ te wszystkie duże, scentralizowane serwery "są wypełnione złem", a "zło" czai się właśnie w tym, że są takie duże. W momencie kiedy one są duże, one są bardzo kosztowne w utrzymaniu, a jeżeli są bardzo kosztowne, to podpadają pod kontrolę rządów - pieniądza przede wszystkim, są bardzo łatwym obiektem cenzury... I właśnie dlatego powstało Tutturu, żeby umożliwić łatwą publikację poza tymi scentralizowanymi modelami dostępu do mediów.

Widzisz jeszcze jakieś inne zagrożenia związane ze scentralizowaną formą upowszechniania danych?

Przede wszystkim jest to forma bardzo ekspansywna. Największym problemem jest fakt że za pięć lat większość naszej kultury wizualnej będzie w rękach kapitału. Większość użytkowników YT nie zdaje sobie sprawy że istnieją alternatywne formy, bądź że są one łatwo dostępne - niekoniecznie dla nich, ale jeśli zbiorą się z lokalnym kolektywem np. indymedia, czy też zgadają się z geekami multimedialnymi - będą w stanie to przeskoczyć. Nadal jednak publikacja w formie alternatywnej do youtuba jest kompleksowym zajęciem, dlatego też większość osób woli wysyłać właśnie na serwisy scentralizowane. Jeśli wszyscy będą tam wysyłać, za pięć lat większość naszych mediów wizualnych będzie w kontekście pieniądza. Będzie więc również w łapach naszego rządu, cenzury, sytuacji politycznej. Większość osób widzi w YT prostą funkcjonalność której nie zaprzeczam, lecz mało kto zdaje sobie sprawę, że tego typu działania prowadzą do rapidalnej komercjalizacji naszej kultury wizualnej. Większość danych jakie powierzyliśmy YT już istnieje w kontekście nad którym nie mamy kontroli - nie możemy pozbyć się reklam, nie mamy łatwej kontroli nad otoczeniem w jakim wyświetlane są nasze filmy, nie możemy wybierać filmów jakie są proponowane po obejrzeniu danego clipu. Do tego umowa jaka podpisuje sie w momencie wysłaniu filmu, zakłada że google może w każdej chwili zmienić tą umowę (!!!). You Tube na przestrzeni ostatniego roku zmieniał ją trzysta razy (!), żadna z linijek tekstu niepozostała taka sama. W naszej przestrzeni kulturalnej nie znam gorszego przykładu sprowadzenia twórcy do roli podmiotu.

No właśnie, CRK jest użytkownikiem YT i nie przypominam sobie aby o jakichkolwiek zmianach nas informowano.

Mało kto czyta ten mały druk, ale już podpisując umowę przekazujemy serwisowi YT pełną kontrolę nad naszymi mediami. Nie zrzekamy się praw do swoich mediów, niemniej jednak przyznajemy te same prawa firmie Google. Mają nad tym totalną kontrolę i prawo do nie informowania cię o tym co będą z nimi robić. Oraz prawo zmiany umowy, także w każdej chwili, bez poinformowania cię o tym.

A Tutturu ma pomóc w zachowaniu tych praw? Ma stworzyć platformę przychylną wolnej kulturze i pilnować by nie dochodziło łamania praw użytkownika sieci?

Sądzę że to jest za dużo dla Tutturu. Przede wszystkim mamy nadzieję że Tutturu umożliwi łatwe wpięcie się w już istniejące sieci oporu przeciwko You Tube'owi, kapitałowi ...oraz tym wszystkim wstrętnym rzeczom. Ponieważ istnieje już p2p, ponieważ istnieją Creative Commons, ponieważ istnieją sposoby publikacji na własnym serwerze - te metody istnieją już od dziesiątków lat, a więc nie jest to nic szczególnego.

A więc czym właściwie jest Tutturu?

Powiem tak: Tutturu jest narzędziem do swobodnej, zdecentralizowanej propagacji wolnej kultury. Jest urządzeniem, które możemy zainstalować np. w toalecie czy też w szafie. To urządzenie udostępnia nam w naszej sieci lokalnej folder sieciowy. Do tego folderu sieciowego możesz po prostu wrzucać media. Te media są skompresowane, następnie jest z nich tworzony torrent (*) i obydwa obiekty są wysyłane na internety(*), gdzie następnie są publikowane na twoim serwerze w formie podcastu. Tego typu rozwiązanie pozwala nam z jednej strony na zautomatyzowanie procesu postprodukcji, a z drugiej strony na zbudowanie twojej bazy odbiorców na zasadzie podkasta(*), czyli subskrybcji. Tutturu w tym momencie umożliwia tobie wyświetlenie twoich mediów na twojej stronie w formacie flash bądz ogg(*), pozwala nam na ściągnięcie ich z twojej strony w formacie podcast, oraz pozwala nam na dostęp do źródła, które jest udzielone poprzez Bittorrent. Czyli jeżeli ktoś chce samemu złożyć składankę cd lub dvd z owocami twojej twórczości, dzięki dostępowi do źródła (wav lub dv) może to sobie zrobić - nie musisz użerać się z szukaniem oryginałów, wysyłaniem płytek pocztą, re kompresją itp. A z drugiej strony każdy może wykorzystać naszą audycję czy też nasz wideo-reportaż w swoim dziele do tzw. remiksu. A w praktyce Tutturu składa się z wirtualnej maszyny, która zawiera w sobie serwer Ubuntu Linux, Drupal oraz kilka takich popularnych bibliotek do rekompresji.

Czyli de facto wasze rozwiązanie jest bardziej przychylne temu ideałowi wolnej kultury, wedle którego dobra kultury się przetwarza, sampluje, dzięki właśnie dostępowi do źródłowych materiałów o wysokiej jakości, w przeciwieństwie do np. Myspace, gdzie jeśli już się da ominąć blokady i ściągnąć żądane pliki, są one już skompresowane co rzutuje na ową jakość.

Owszem masz rację, lecz sądzę że technika, jakość tych mediów nie jest w tym kontekście tak istotna jak licencja na której je proponujemy. Ponieważ Tutturu domyślnie proponuje publikację na Creative Commons, oraz udostępnia mechanizmy dzięki którym nasze media będą poprawnie wyeksponowane na internecie jako te, które są opublikowane właśnie na tej licencji przez tego autora, jesteśmy uwolnieni z problemu praw autorskich. W momencie kiedy jasno mówimy że copyright czy też copyleft na Creative Commons, inni uczestnicy naszej kultury mają do tego względnie swobodny dostęp.

Ale czy stosowanie tych licencji jest obligatoryjne?

Nie, niekoniecznie, można oczywiście używać licencji "tradycyjnych" czyli konwencjonalnego copyright, lecz o wiele łatwiej jest - szczególnie w kontekście udostępniania źródła - opublikować te media na CC-by, co umożliwia innym podmiotom, że tak powiem "hurtowym" (czyli wydawcy płyt, stacje telewizyjne, biblioteki, ośrodki kulturalne lub instytucje które zajmują się z jednej strony zbieraniem, z drugiej prezentowaniem mediów) na swobodny dostęp, prezentację i propagację naszej twórczości w formach które zazwyczaj były dla większości twórców(*) nie dostępne. Abstrahując już od wszelkich możliwości remiksu. Czyli w praktyce masz o wiele większe szanse na zdrowy i owocny remiks jeżeli masz plik wav na cc-by a nie mp3 na "dawnym copyright"(*).

Jak doszło do powstania tego projektu?

Projekt Tutturu zrodził się w okolicy Transmission network: sieci kolektywów wideo które zajmują się produkcją wideo-reportaży w kontekście socjalnym. Grupy te stoją między innymi za częścią video na stronach Indymedia. Tak więc uczestniczymy w (globalnej) sieci, w ramach której współpracujemy na polu badań nad propagacją video oraz budową narzędzi do niehierarchicznej dystrybucji. W ramach tej sieci prowadziliśmy badania, dzięki którym jesteśmy w stanie zaproponować narzędzia, które mogą rozwiązać problemy wspólne dla kolektywu w Dżakarcie, Manchesterze i Stoczni Gdańskiej. Zajmujemy się też pisaniem instrukcji do naszych narzędzi, lecz są one kierowane raczej dla - że tak powiem - geeków multimedialnych. Rozwijaliśmy sposoby publikacji mediów na podcastach oraz, z drugiej strony, na przestrzeni dwóch ostatnich lat zajmowano się sposobami żeby połączyć podcast z wyświetlaniem mediów. Ostatnio na zlocie pod Londynem udało nam się obie te metody połączyć(*).

A gdzie w tym wszystkim Tutturu? Tutturu jest narzędziem które stara się połączyć sieć p2p oraz podcast i flash/ogg w jednym narzędziu. Nie jest to nic szczególnego, do takich połączeń już dochodziło, lecz istotnym jest tutaj szczegół, że budujemy to wszystko na Web-ie. Czyli nie są to narzędzia zależne od platformy, do użytkowania Tutturu potrzebna będzie po prostu przeglądarka internetowa. Projekt rozkwitł mniej więcej na przestrzeni ostatnich sześciu miesięcy. Teraz doszliśmy do prototypu który działa dość topornie, ale już wiemy że ta droga obiecuje bardzo potrzebną funkcjonalność. Doszliśmy do wniosku że przeglądarka jest jednak najlepszym interface'em i będziemy rozwijać niektóre aspekty ażeby więcej osób mogło go używać, bo póki co nie ma czegoś takiego jak interface do użycia Tutturu, jest wnętrze CMSa Drupal i linia komend linuksa - a więc nic dla normalnego użytkownika.

W ile osób tworzycie ten projekt?

W pobliżu projektu jest ok. dziesięciu osób, natomiast bezpośrednio zaangażowane są to dwie, w porywach trzy osoby.

W jaki sposób finansujecie prace? Macie jakiś pomysł jak w przyszłości je finansować?

Aktualnie "laboratorium" Tutturu czyli infrastrukturę sieciową i serwery na których jest to umiejscowione zapewnia nam z jednej strony Bzzz.net(*) a z drugiej strony Obin.org(*), w ramach tych organizacji urządzenie jest budowane. Współpracujemy również szeroko z siecią Transmission i geekami z całego świata, więc na razie koszty wprowadzania w życie prototypu są dosyć niskie. Natomiast w przyszłości mamy nadzieję że jakoś to się samo rozwiąże (śmiech). No cóż, Tutturu nie jest projektem nastawionym na zysk, lecz jest bardzo wiele zastosowań wykorzystania automatycznej propagacji mediów w kontekście komercyjnym, przyznaję że jak na razie nikt z osób które są zaangażowane w ten projekt nie rozważa tej możliwości ...ale gdyby ktoś taki się znalazł to proszę bardzo, narzędzia GNU też mogą być wykorzystywane komercyjnie, jeżeli jest udostępniony kod.

O ile dobrze zrozumiałem, Tutturu stanowi połączanie pozytywnych aspektów sieci p2p (Torrent, Soulseek) i portali społecznościowych które udostępniają pliki w streamingu (You Tube, Myspace) ale podstawowa techniczna różnica pomiędzy tymi dwoma sposobami upowszechniania kultury jest taka, że w pierwszym przykładzie pliki przechowywane są na dyskach użytkowników a w drugim pliki znajdują się na serwerze jaki zapewnia duża firma. Jak jest w przypadku Tutturu?

W naszym przypadku pliki znajdują się w dwóch miejscach: ich formy oryginalne - czyli te które publikujemy - znajdują się na dysku lokalnym i są udzielone do lokalnej sieci oraz w sieci BitToreent dla każdego kto tego potrzebuje - ale są to pliki oryginalne, tego potrzebują tylko profesjonaliści. Natomiast dla osób z zewnątrz funkcjonuje strona internetowa, która wisi na serwerze kolektywu - przykładowo CRK - i media są wyświetlane poprzez CMS strony internetowej tegoż kolektywu (czyli miejmy nadzieję że w tym przypadku uda nam się wpiąć do Joomli(*) na której zbudowaliście stronę CRK). Media zostają automatycznie opublikowane na tutturu i w tym momencie ich skompresowane wersje zostaja przesłane (via ftp) na zewnętrzny serwer. Szanse widzimy w tym że media znajdują się na twoim własnym serwerze i masz nad nimi totalną kontrolę. Masz kontrolę nad treścią, formą ich wyświetlania i sam bierzesz odpowiedzialność za wysłanie tych mediów.

Z formą udostępniania mediów przez polskie kolektywy zmagamy się w obin.org/Bzzz.net od lat, wiemy że jest to bardzo istotne aby budować także alternatywę wobec takich serwisów jak np. Rapidshere, gdzie nie wiadomo czy wrzucone przez nas media nie będą za tydzień czy dwa skasowane ...już pomijając katastroficzną jakość w jakiej są dostępne.

Ale w przypadku Rapidshere za jakość odpowiedzialna jest osoba uploadująca dane.

Owszem, i do tego jeżeli zostaną skompresowane zamkniętym, własnościowym formatem mamy model naszego rodzimego alterkino: ciekawa inicjatywa lecz katastroficzna jakoś, zamknięty kodek wymagający instalacji spyware, olbrzymia ilość reklam (żądających wyłączenia ad-block* !) oraz potrzeba łączenia kilku plików w jeden po ściągnięciu. Ale oprócz tego to Rapidshere decyduje o tym czy te media nie zostaną przypadkiem ocenzurowane. Miejmy nadzieję że Tutturu kiedyś będzie stanowiło pewną alternatywę, żeby nikt, a już szczególnie pieniądz i reklamy nie stały na przeszkodzie.

A w jaki sposób my w CRK moglibyśmy skorzystać z Tutturu?

Sądzę że dzięki Tutturu kolektyw CRK mógłby o wiele łatwiej publikować cykliczne audycje radia Sitka, nagrania mogły by wychodzić też z koncertowni jako nagrania audio czy też wideo, oraz ze studia multimedialnego gdzie można by po prostu wrzucać pewne audycje do folderu, skąd zostały by opublikowane na stronie www crk. Natomiast w przyszłości, jeżeli uda nam się rozszerzyć funkcjonalność zarządzania większą bazą danych, mamy nadzieję że uda nam się odtworzyć coś takiego jak jest w czytelni mediów we Wro - czyli że osoby w lokalnej sieci będą miały dostęp do bazy multimediów która nie będzie miała wyglądu folderu - tak jak teraz - ale będzie poprawnie opisana i zarchiwizowana w jednym miejscu. A w przyszłości może urządzenie jakim jest Tutturu przyczyni się do propagacji w jeszcze innych formach, dajmy na to media znajdujące się na dysku lokalnym Tutturu zostaną wysłane na falach FM do okolicznego podwórka lub udzielone na via wi-fi każdemu kto ma ochotę doznać reanimacji kultury która ma miejsce w CRK przez np. własnego laptopa.

W kontekście wolności w sieci pomysł jak najbardziej "do przodu", ale przyznasz że może również stać się narzędziem w złych rękach. Ułatwiając np. jakimś radykałom propagację idei zupełnie nie pro-wolnościowych.

Ależ Tutturu jest tylko narzędziem, tak samo jak młotek jest tylko narzędziem i może zostać wykorzystany do wbicia gwoździa albo rozwalenia komuś głowy. Podobnież wolne licencje, p2p, podcast oraz generalnie internet mogą być wykorzystywane do wielu zastosowań i tutaj wcale nie zamierzamy - nawet pomijając tło z którego się wywodzimy - ograniczać użycia Tutturu do jednej, słusznej ideologii.

SŁOWNICZEK :

Transmission - sieć zrzeszająca kolektywy video której celem jest badanie, budowa oraz implementacja narzędzi służących do zdecentralizowanej dystrybucji materiału wideo. Z europy centralnej należa do niej mn. Kanal B oraz Obin.org --> www.transmission.cc

Indymedia - czyli niezależne media, moderowany oddolnie międzynarodowy serwis informacyjny powołany do życia w czasie pierwszego antyszczytu w Seattle. --> pl.indymedia.org

Obin - Organizacja Bez interesującej Nazwy czyli Warsztat mediów niezależnych na przestrzeni 2003 2006 mieszczący się w Stoczni Gdańskiej (w osławionej Kolonii Artystów), a później dodatkowo w Warszawie. --> Obin.org

Bzzz.net - polska spółdzielnia hostingowa zapewniająca serwery dla polskich stron wolnościowych oraz artystów.

CMS - czyli System Zarządzania Treścią. Zestaw aplikacji internetowych umożliwiających łatwe zarządzanie treścią strony internetowej. Do najbardziej popularnych darmowych CMSów o otwartym kodzie należą Joomla i Drupal.

Copyleft - skrót myślowy określający większość wolnych licencji dotyczących twórczości intelektualnej. W terminologii prawniczej każdy akt przypisania licencji polega na zastrzeżeniu praw autorskich (czyli z ang. copy right), lecz licencje "copyleft" pozwalają na swobodny dostęp i modyfikację dzieła.

Creative Commons - rozbudowany zestaw elastycznych i w przeciwieństwie do GNU niejednorodnych praw autorskich. CC chroni twórcę przy jednoczesnym zachowaniu swobody korzystania z cudzej twórczości.

na "dawnym copyright" - skrót oznaczający publikację dzieła na licencji nie pozwalającej na jakąkolwiek interakcję (kopiowanie, remix, prezentacja publiczna) bez pozwolenia twórcy.

wav, mp3 - formaty plików dźwiękowych. Stworzony przez firmy IBM oraz Microsoft format WAV jest domyślnie nie skompresowany i zajmuje stosunkowo dużo miejsca na dysku, podczas gdy popularny MP3 - niestety stratny w jakości - odpowiednio skompresowany potrafi osiągnąć bardzo małe rozmiary. Oba formaty są zastrzeżone, alternatywę dla nich mogą stanowić analogicznie FLAC i Ogg.

wolna kultura - termin ukuty przez Lawrence'a Lessiga, twórcę licencji CC, w nawiązaniu do terminu "wolne oprogramowanie" Richard Stallmana. Po krótce jest to ruch społeczny opowiadający się za swobodną dystrybucją, wymianą i przekształcaniem utworów wedle maksymy "kreatywność zawsze powstaje na bazie przeszłości".

GNU - licencja autorstwa Richarda Stellmana stosowana wobec wolnego oprogramowania, zezwalająca na wprowadzanie dowolnych zmian i swobodną redystrybucję (w przeciwieństwie do Copyrightu). Wymogiem GNU jest, aby wszelkie modyfikacje objętego tą licencją oprogramowania również były nią objęte, unikając w ten sposób zamknięcia kodu na którymkolwiek etapie.

Podcast, Podkast - forma publikacji mediów video oraz audio w internecie przy pomocy kanałów RSS na zasadach subskrypcji. Podkasty nierzadko przybierają formę cyklicznych odcinków niczym programy telewizyjne lub radiowe, z tą różnica, że moment ich odbioru zależy od preferencji odbiorcy (w tradycyjnych mediach emisja oraz odbiór mają miejsce o określonej, tej samej godzinie).

p2p - forma wymiany plików na równych zasadach - udostępniający dane mogą być jednocześnie ściągającymi. Protokół Bit Torrent wyróżnia fakt, że dane są pobierane od wielu użytkowników naraz, a pobierający automatycznie wysyła ściągnięte już fragmenty pliku. Plik .torrent jest metaplikiem, zawierającym niezbędne informacje i adres trackera, gdzie znajdują sie informacje o lokalizacji pliku oryginalnego.

Większość twórców - w tym kontekście chodzi o uczestników kultury niszowej istniejących poza oficjalnym obiegiem, a co za tym idzie nie mających dostępu do oficjalnych form prezentacji twórczości.

flash - interaktywna technologia wektorowej animacji wynaleziona przez firmę Macromedia, przy jej użyciu powstają wyszukane w formie strony internetowe, bannnery reklamowe i filmy animowane. Na początku 21 wieku stała się de-fakto standardem video na internecie dzięki olbrzymiej popularności wtyczki flash w przeglądarkach www. Format ten jest między innymi wykorzystywany w you-tube.

adblock - wtyczka do firefox-a blokująca wszystkie reklamy. --> www.adblockplus.org

internety - "the internets" nawiązanie do wypowiedzi jednego z twórców thepiratebay.org ukaranego rokiem więzienia oraz milonami euro kary za prowadzenie trackera bittorent, powiedział: " dont worry, we will be fine, we are from the internets"

Bio

Szczym: Urodzony w 1977 roku. Mieszka w Warszawie i Berlinie. Dziennikarz oraz praktyk nowych mediow. Czlonek kolektywu artystow Vlepvnet oraz Obin.org. Wieloletni wspolpracownik polskiej redakcji osrodka mediow niezaleznych Indymedia. Realizator reportazy video oraz filmow dokumetalnych, tworca serii programow dotyczacych street-artu, konsumpcji oraz ekologii. Propagator wolnej kultury oraz otwartego oprogramowania, stara sie publikowac wylacznie na swobodnych licencjach. W prywatnie udziela sie lokalnej sekcji "Klubu Milosnikow Maszyn".

Personal tools